Dożynki w Baranowie przeszły do historii z hukiem fajerwerków. Mieszkańcy wsi oraz goście bawili się do późnej nocy.

Dożynki rozpoczęły się mszą świętą prowadzoną przez księdza dziekana Tadeusza Machaja oraz proboszcza Dariusza Jasiulewicza. Po niej nastąpił obrządek dożynkowy z tradycyjnym przekazaniem chleba wiejskiego.

Święto plonów otworzył burmistrz Piotr Jakubowski, przypominając jak ważna w gminie Mikołajki jest praca rolnika. Podkreślił, że wiele inwestycji dokonywanych w gminie jest prowadzonych z myślą o modernizacji miejscowości wiejskich.

Sołtys Zbigniew Bałazy nie krył dumy z organizacji dożynek właśnie w Baranowie. Wtórował mu radny Andrzej Jaźwiński, który przewodził organizacji wydarzenia i mobilizował mieszkańców do aktywnego wsparcia imprezy.

W organizację włączyły się także inne sołectwa i dzięki ich zaangażowaniu ponownie stół wiejski uginał się od jadła. Spróbować można było nie tylko tradycyjnych wypieków, ale także wędlin, sałatek i pieczonego świniaka. 

Całość uzupełniały wiejskie konkurencje przygotowane przez Bartbo i Centrum Kultury "Kłobuk", m.in. emocjonujące wyścigi taczek, piłowanie pnia na czas czy wbijanie gwoździ w twardy pień najmniejszą liczbą uderzeń. 

Nie brakowało też muzyki: na scenie zobaczyliśmy, prócz wspomnianego wcześniej zespołu folklorystycznego, lokalne zespoły szanotwo - rockowe, mikołajską młodzież z repertuarem coverowym, a na koniec do późnych godzin nocnych królował Grahit.

Po zmroku organizatorzy przygotowali także pokaz fajerwerków.

 

Galeria na naszej stronie społecznościowej.

Dodaj komentarz