Dla tych, którzy…
Czasem w małych miejscach wszystko widać.
Kto z kim, kto przeciw komu, kto się uśmiecha, a kto udaje.
Ale to, co naprawdę najciekawsze, to to, czego nie widać.
Bo za każdym szeptem, za każdym spojrzeniem, za każdym milczeniem
stoi jakiś lęk, jakaś potrzeba, jakaś historia.
I często właśnie one nami rządzą – nieświadomie.
Ludzie potrafią niszczyć, żeby poczuć się bezpieczni.
Potrafią kłamać, żeby nie czuć wstydu.
Potrafią się podlizywać, żeby nie czuć, jak bardzo się boją, że są nieważni.
A czasem potrafią też zobaczyć – i wtedy coś się zmienia.
I może właśnie w tym tkwi nadzieja – że wystarczy jedno prawdziwe spojrzenie, jedno odważne słowo, jedno milczenie, które nie ukrywa, lecz odsłania. Bo kiedy zaczynamy widzieć nie tylko to, co na powierzchni, ale też to, co ukryte – w sobie i w innych – przestajemy grać, a zaczynamy być. I wtedy nawet najmniejsze miejsce staje się przestrzenią prawdy.
